
Marcin Klimczak, pasjonat żeglarstwa pochodzący z Łowicza, planuje wyjątkowy rejs dookoła świata, podczas którego ani razu nie postawi stopy na lądzie. Swoją podróż rozpocznie w Gdańsku, a cały rejs będzie relacjonował na blogu samdookolaswiata.pl.
Klimczak, instruktor i egzaminator żeglarstwa, zbudował swoją łódź od podstaw, spędzając na tym zadaniu ponad 700 godzin. Drewno zakupił w lokalnym tartaku, a projekt, z którego korzystał, stworzył Janusz Maderski, znany konstruktor jachtów z Miłowa. Ośmiometrowy jacht napędzany jest silnikiem elektrycznym, zasilanym przez panele słoneczne, prądotwórcze wiatraki oraz akumulatory. Dzięki temu rozwiązaniu Klimczak zamierza płynąć non stop przez 280 dni, bez przystanków w portach.
Zbudował łódź i rusza w podróż dookoła świata. Polak rzucił wyzwanie naturze
Podczas rejsu Klimczak nie planuje żadnych postojów ani kontaktu z innymi ludźmi twarzą w twarz. Jego jedynym sposobem komunikacji ze światem zewnętrznym będzie telefon satelitarny. To właśnie dzięki temu urządzeniu będzie mógł dzielić się swoimi przeżyciami z czytelnikami bloga, którzy będą mogli śledzić jego postępy na bieżąco.
Żeglarz zadbał o wszystko, co może mu być potrzebne podczas tak długiej wyprawy. Na pokładzie znajduje się 900 litrów wody, zarówno pitnej, jak i do mycia. Klimczak zabrał ze sobą również zapasy żywności, w tym konserwy, kiszonki oraz jajka. W razie awarii łodzi, na pokładzie znajduje się tratwa ratunkowa oraz wszelkie systemy powiadamiania.
Marcin Klimczak, żeglarz z Łowicza, ma przed sobą nie lada wyzwanie. Jeśli jego plan się powiedzie, stanie się pierwszym człowiekiem na świecie, który opłynął Ziemię na własnoręcznie zbudowanym jachcie bez zatrzymywania się w żadnym porcie. To wyjątkowe przedsięwzięcie nie tylko testuje granice ludzkiej wytrzymałości, ale również pokazuje, jak wielka może być pasja do żeglarstwa.
Czytaj również: Najlepsze miasta w Europie w 2024 roku. Zobacz, które destynacje wygrały ranking








