Sezon turystyczny pod Tatrami rozkręcił się z opóźnieniem, ale w ostatnich dniach w Zakopanem sytuacja uległa dynamicznej zmianie. Miejsca noclegowe są niemalże w całości zapełnione, a turystów przybywa w zawrotnym tempie. Właściciele obiektów noclegowych przyznają, że sytuacja jest napięta. – Dzwonił pan, że jest na Zakopiance i będzie u nas za godzinę. No, niestety, nie miałam nic wolnego – mówi właścicielka jednego z obiektów noclegowych.

Po niespodziewanych obniżkach cen na początku wakacji pod Tatrami, sytuacja wróciła do normy. Okazuje się, że chwilowe atrakcyjne oferty zniknęły, a ceny noclegów ponownie wzrosły. Mimo to, turyści wrócili pod Giewont, zapełniając kwatery w Zakopanem i okolicach. Pani Teresa, oferująca kwatery na Antałówce, mówi, że Polacy rezerwują pobyty na ostatnią chwilę. – Wczoraj dzwonił pan, że jest na Zakopiance i będzie u nas za godzinę. No, niestety, nie miałam nic wolnego. Jeszcze w czerwcu to problemu by nie było, a teraz już pełniutko – relacjonuje.

Zakopane przepełnione, a górale liczą”dudki”. Brak miejsc noclegowych i wzrost cen

Koszt noclegu w Zakopanem jest zróżnicowany. Czteroosobowa rodzina zapłaci u pani Teresy 380 zł za noc, a śniadanie to dodatkowe 35 zł od osoby. W pensjonatach ceny zaczynają się od 500 zł za noc bez wyżywienia, a w hotelach od 800 zł ze śniadaniem. Najbardziej ekskluzywne obiekty oferują ceny od 1200 zł za noc. W okolicznych miejscowościach, takich jak Kościelisko, Chochołów czy Poronin, ceny są nieco niższe – apartament na sześć nocy kosztuje około 2 tys. zł bez wyżywienia, a nocleg w pokoju można znaleźć za 60 zł od osoby.

– Jest wysoki sezon, wszystko idzie w górę, więc ceny też idą w górę. Już minęły te czasy, że sezon pod Tatrami trwa cały rok. Wakacje to dla nas jedyny taki moment w roku, gdzie można trochę zarobić – mówi pani Dagmara, właścicielka kwatery na Cyrhli. – Prąd w górę, gaz w górę, wszystkie usługi też są coraz droższe. Uważam, że my proponujemy uczciwą cenę. 280 zł za dwuosobowy pokój i 25 zł za śniadanie od osoby.

Turyści z Bliskiego Wschodu wyrażają swoje niezadowolenie z powodu wzrostu cen i braku wolnych miejsc. – Polacy się targują, ale i Arabowie zaczynają kręcić nosem. Rok temu nie było takiej sytuacji, żeby ktoś mi się kłócił o ceny, a teraz to powszechnie – dodaje pani Dagmara. Jak zaznacza, arabscy turyści często chcą coś znaleźć na ostatnią chwilę, co jest coraz trudniejsze, ponieważ większość miejsc jest już zarezerwowana.

Z danych Tatrzańskiej Izby Gospodarczej wynika, że średnia długość rezerwowanych pobytów na lipiec i sierpień w Zakopanem wynosi 4,3 dnia, co stanowi wzrost o 30% w porównaniu do ubiegłego roku. Hotelarze przyznają, że goście często przedłużają pobyty, zwłaszcza gdy prognozy pogody są korzystne. – Faktycznie przy dłuższych pobytach są pytania o zniżki. Turyści z Półwyspu Arabskiego oczekują promocji i często o nie pytają.

Polski Instytut Ekonomiczny opublikował raport GUS, z którego wynika, że inflacja w czerwcu wzrosła nieznacznie do 2,6%. Ceny usług, w tym hoteli i restauracji, są średnio o 7-9% wyższe niż rok temu. Średnia cena za nocleg w Zakopanem wynosi obecnie nieco poniżej 600 zł. Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej podkreśla, że wysoki sezon potrwa do około 20 sierpnia.

Sezon turystyczny pod Tatrami w pełni się rozkręcił, przyciągając turystów zarówno z Polski, jak i zagranicy, mimo rosnących cen i ograniczonej dostępności miejsc noclegowych. Jeśli planujesz wakacje w Zakopanem, warto zarezerwować pobyt z wyprzedzeniem, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek.

Czytaj również: Kolejny rekord w Zakopanem! Arabscy turyści podbijają polskie Tatry

Źródło: wiadomosci.wp.pl