
Turcja jest jednym z ulubionych kierunków wakacyjnych wśród Polaków. Jeśli planujecie podróż do tego kraju, bądźcie czujni na ważne komunikaty, ponieważ jedno z tamtejszych lotnisk zmaga się z poważnymi problemami. Przyczyną tej niecodziennej sytuacji są liczne pożary, które dotykają wiele krajów, w tym Bułgarię, Rumunię czy Chorwację. Niestety, cierpią na tym zarówno mieszkańcy, jak i turyści, którzy liczyli na spokojny urlop w słońcu.
18 lipca, z powodu ekstremalnych temperatur, port lotniczy w Izmirze został zamknięty. To duże miasto portowe, położone w zachodniej Turcji nad Zatoką Izmirską, musiało zawiesić wszystkie odloty i przyloty. Lotnisko im. Adnana Menderesa nie funkcjonuje do odwołania. Decyzja o zamknięciu lotniska była konieczna ze względu na pożar, który wybuchł na zalesionym obszarze w pobliżu portu. Biuro lokalnego gubernatora poinformowało, że do gaszenia pożaru wysłano 7 samolotów, 16 helikopterów i 35 wozów strażackich.
Turcja w płomieniach. Zamknięto lotnisko!
Budżetowy przewoźnik Pegasus zaleca turystom korzystanie z lotów z pobliskich miast, takich jak Bodrum. Zamknięcie lotniska w Izmirze powoduje problemy zarówno dla osób chcących opuścić Turcję, jak i dla tych, którzy dopiero planują tam przyjechać. Szczególnie dotknięci są podróżni udający się do Bazylei, Amsterdamu czy Barcelony.
18 lipca, mimo prób opanowania sytuacji, podróżni nadal mierzyli się z utrudnieniami. Połączenia do i z Izmiru odbywały się z opóźnieniami. Pożary i wysokie temperatury stwarzają problemy w wielu popularnych krajach. W Bułgarii ogień zatrzymał pociągi i ruch na autostradach, co znacząco utrudniło podróżowanie.
Naukowcy alarmują, że świat nie jest przygotowany na rosnącą intensywność pożarów wywołanych zmianami klimatycznymi. Płomienie szaleją od Ameryki Północnej po Europę, dotykając m.in. Turcję, Kanadę, Grecję i Stany Zjednoczone. Ekstremalne fale upałów powodują, że temperatury osiągają rekordowe poziomy. We Włoszech antycyklon „Charon” przyniósł temperatury przekraczające 40°C. Najwyższy, czerwony stan alarmowy ogłoszono w 12 miastach, w tym w Rzymie, Bolonii i Florencji.
Czytaj również: Sposób na ochłodę? Eksperci ostrzegają: Nie rób tego latem








