Zakopane, popularna destynacja turystyczna w Polsce, znane jest nie tylko ze swojego malowniczego krajobrazu, ale także z charakterystycznych postaci, które można spotkać na Krupówkach. Jedną z takich postaci jest biały miś, który od lat stanowi atrakcję dla turystów. W ostatnich dniach wielu odwiedzających zastanawiało się, gdzie podział się ten oryginalny biały miś. Odpowiedź jest prosta: upał daje się we znaki nie tylko ludziom, ale i misiom.

Pan Marek Zawadzki, który od 13 lat wciela się w rolę zakopiańskiego misia, w rozmowie z “Faktem” przyznał, że noszenie baraniej skóry ważącej 11 kilogramów w letnie dni to prawdziwe wyzwanie. “Ledwo dycham w tej baranicy” – mówi pan Marek. Wysokie temperatury sprawiają, że praca w kostiumie misia staje się niemal niemożliwa. “Nie wyłażę, każdy by się śmiał, że misiek zgłupiał na starość, że wyłazi do pola, jak taki skwar” – tłumaczy.

Gdzie się podział legendarny biały miś z Krupówek? Wiadomo, co się stało

Dla tych, którzy tęsknią za oryginalnym misiem z Krupówek, pan Marek ma dobrą wiadomość. Miś wróci, gdy tylko temperatury spadną do bardziej znośnych poziomów. “Gdy temperatury będą niższe. Tak 21, 19 stopni. Siedzę sobie wtedy przy oczku, to mam klimatyzację od wody. Da radę wytrzymać” – przekonuje.

Pod nieobecność oryginalnego białego misia, po Krupówkach paraduje jego “młodszy brat”. To dwóch nastolatków, którzy dorabiają sobie, nosząc sztuczne futro i wentylator przy nodze. Chłopcy zaznaczają jednak, że nie są konkurencją dla prawdziwego zakopiańskiego misia, bo “ten jest tylko jeden”.

Mimo upalnych dni, atrakcje Zakopanego nie tracą na swojej popularności. Choć oryginalny biały miś musiał na chwilę zniknąć z Krupówek, turyści mogą liczyć na jego powrót, gdy tylko zrobi się chłodniej. Do tego czasu mogą cieszyć się obecnością jego młodszego brata. Zakopane zawsze ma coś do zaoferowania, niezależnie od pory roku.

Czytaj również: Kolejny rekord w Zakopanem! Arabscy turyści podbijają polskie Tatry