W Warszawie, na Woli, doszło do nietypowej sytuacji, która z pewnością zostanie zapamiętana na długo. Papuga ara niebieska, o imieniu Arek, postanowiła odbyć swoją własną podróż, co zakończyło się w dość nieoczekiwany sposób.

W poniedziałek, 5 sierpnia, papuga Arek, żyjąca na co dzień z właścicielką na ulicy Grzybowskiej, zdecydowała, że nadszedł czas na przygodę. Wewnętrzny zew wolności był tak silny, że ptak postanowił zdjąć swoją obrączkę oraz wyrwać identyfikacyjny chip, by móc ruszyć w świat jako anonimowy podróżnik. Jak przystało na kolorowego i pełnego energii ptaka, Arek nie zamierzał wracać do domu tak łatwo.

Arek na “gigancie”. Papuga pokonała technologię i ruszyła w świat

Przygoda papugi zakończyła się na tarasie jednego z hoteli przy alei Jana Pawła II. Arek, przysiadłszy na tarasie, czekał na moment, gdy obsługa hotelu otworzy drzwi. Gdy tylko to się stało, ptak wleciał do środka i ani myślał o opuszczeniu nowego miejsca. Zaskoczona sytuacją obsługa hotelowa zdecydowała się wezwać Ekopatrol, specjalną jednostkę straży miejskiej zajmującą się zwierzętami.

Na miejsce szybko przybyli strażnicy miejscy, którzy odłowili papugę i umieścili ją w radiowozie. Jeszcze zanim zdążyli odjechać do Ptasiego Azylu, skontaktowała się z nimi właścicielka Arka, która od dwóch dni poszukiwała swojego skrzydlatego przyjaciela. Jak się okazało, Arek nie tylko zdjął obrączkę, ale też usunął chip.

Na szczęście, dzięki szybkim działaniom Ekopatrolu, papuga wróciła do swojej właścicielki, która nie kryła radości z odzyskania Arka. Cała sytuacja była jednak niecodzienna – nawet dla doświadczonych strażników miejskich, którzy w przeszłości mieli do czynienia z różnymi przypadkami ucieczek papug. „Ekopatrol przerywał już niejedną papuzią ucieczkę, ale papugi, która włożyłaby tyle wysiłku, by zatrzeć swoją ‘tożsamość’, strażnicy miejscy nie pamiętają” – można przeczytać w relacji warszawskiej straży miejskiej.

Przypadek Arka jest tylko jednym z wielu przykładów, z jakimi na co dzień mierzy się warszawska straż miejska. W 2023 roku wpłynęło łącznie 407 507 zgłoszeń, co oznacza interwencję średnio co 77 sekund. Aż 28 833 z tych zgłoszeń dotyczyło zwierząt. W Ekopatrolu pracuje 41 specjalnie przeszkolonych funkcjonariuszy, którzy do dyspozycji mają 11 pojazdów. Najwięcej interwencji dotyczyło ptaków (3 458), psów (1 510) i kotów (913).

Czytaj również: Tutaj nie popływasz. Sanepid zamyka kąpieliska