
Podróże samolotem mogą być pełne niespodziewanych zwrotów akcji, ale to, co przydarzyło się pasażerom linii Wizz Air na trasie Katowice-Split, to koszmar, jakiego nikt nie chciałby doświadczyć. Grupa podróżnych utknęła na lotnisku w Belgradzie, pozostawiona bez wsparcia i konkretnego planu powrotu.
Cała historia zaczęła się 18 sierpnia, kiedy pasażerowie mieli wyruszyć z Katowic do Splitu o godz. 20:25. Niestety, z powodu opóźnienia, samolot wystartował dopiero około godziny 21:40. Gdy maszyna zbliżała się do celu, nad Splitem rozszalały się gwałtowne burze, zmuszając pilota do podjęcia decyzji o awaryjnym lądowaniu. Niestety, warunki atmosferyczne spowodowały zamknięcie lotniska w Splicie, a samolot został skierowany do stolicy Serbii – Belgradu.
Zamiast Splitu – Belgrad. Awaryjne lądowanie i chaos na lotnisku. Polacy przeżyli koszmar
Po niespodziewanym lądowaniu w Belgradzie pasażerowie zostali zapewnieni przez przewoźnika, że otrzymają pomoc – nocleg, wyżywienie oraz alternatywny lot do Splitu. Jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. W nocy, około godziny 2:00, gdy pasażerowie dotarli na lotnisko w Belgradzie, otrzymali zaskakującą wiadomość: Wizz Air zakończył współpracę z podróżnymi. Zostali poinformowani, aby sami szukali transportu do Chorwacji.
Według relacji pani Darii, jednej z pasażerek, na miejscu panował chaos. „Nie było noclegu, wody ani żadnej pomocy. Ludzie spali na ziemi, dzieci na walizkach” – mówiła, dodając, że wielu pasażerów zaczęło się gubić, co skłoniło ich do zakładania grup na Messengerze, by wzajemnie się odnajdywać.
Pasażerowie dostali także tajemnicze „kartki pokładowe” napisane markerem. Nikt jednak nie wiedział, do czego miały one służyć. Później okazało się, że jedyną radą, jaką otrzymali od obsługi lotniska, było znalezienie transportu do Chorwacji lub powrót do Polski na własny koszt.
Niektórzy podróżni podjęli próbę skontaktowania się z konsulatem RP w Belgradzie, jednak i tam nie uzyskali większej pomocy. Część z nich zdecydowała się na samodzielne organizowanie transportu – jedni kupowali nowe bilety lotnicze do Dubrovnika lub Zagrzebia, inni wracali do Polski busem, rezygnując z dalszej podróży.
Wizz Air potwierdził, że lot z Katowic do Splitu został przekierowany do Belgradu z powodu złych warunków pogodowych. Linia tłumaczyła również, że lot powrotny ze Splitu do Katowic został odwołany z powodu ograniczeń operacyjnych, w tym ciszy nocnej na lotnisku w Splicie.
Przewoźnik poinformował, że pasażerowie zostali niezwłocznie poinformowani o zmianach i zaoferowano im możliwość zmiany rezerwacji lub zwrot kosztów – 100% ceny biletu lub 120% w formie kredytów na konto WIZZ. Linia zapewniała także, że pasażerowie mogą ubiegać się o zwrot kosztów za poniesione wydatki, pod warunkiem że będą one rozsądne.
Podróżnicy często są narażeni na nieprzewidziane trudności, jednak to, co przydarzyło się pasażerom lecącym do Splitu, jest przykładem braku wsparcia ze strony przewoźnika w trudnej sytuacji. Warto pamiętać, aby przed podróżą zapoznać się z prawami pasażera, a także znać procedury, które mogą pomóc w przypadku odwołanych lotów czy opóźnień. Ostatecznie, najważniejsze jest bezpieczeństwo i szybka reakcja, na którą pasażerowie lecący do Splitu nie mogli niestety liczyć.
Czytaj również: Rewolucja w Rzymie. 15 tysięcy kamer zadba o bezpieczeństwo turystów








