
Sezon wakacyjny na Sardynii przynosi nie tylko tłumy turystów, ale również niepokojący problem, który skłonił władze do podjęcia zdecydowanych działań. Kradzież piasku, muszelek oraz kamieni z plaż wyspy stała się na tyle poważnym zagrożeniem, że wprowadzono surowe przepisy, mające na celu ochronę naturalnego piękna Sardynii. Turyści, którzy zdecydują się na zabranie ze sobą “pamiątek” z plaż, mogą liczyć się z wysokimi mandatami, a ich łupy zostaną skonfiskowane.
Władze Sardynii już od kilku lat, dokładnie od 2017 roku, podejmują działania mające na celu ochronę wybrzeża przed dewastacją. Mimo to problem nie znika, a liczba przypadków kradzieży piasku i muszelek nie maleje. Na tablicach informacyjnych w różnych miejscach wyspy umieszczono ostrzeżenia, jednak nie odstrasza to wszystkich turystów.
Te wakacyjne pamiątki mogą Cię kosztować tysiące euro. We Włoszech sypią się mandaty
Jak donoszą media, od początku lipca kilku turystów z Włoch i Niemiec zostało zatrzymanych w porcie w Olbii, kiedy próbowali opuścić wyspę z walizkami pełnymi piasku i kamieni, zebranymi z plaż w okolicach miejscowości Budoni w prowincji Sassari.
Zabrane przez turystów “pamiątki” nie trafiają do ich rąk, ale są przekazywane agencji celnej, która dba o ich zwrot na plaże, z których zostały zabrane. Te działania mają na celu nie tylko ukaranie winnych, ale także symboliczne przywrócenie równowagi w ekosystemie Sardynii. W akcję tę angażuje się również stowarzyszenie “Sardynia Łupiona i Okradana”, które nieustannie monitoruje sytuację na wyspie.
Za kradzież piasku, muszelek i kamieni z plaż Sardynii grożą surowe mandaty, które mogą wynieść od 500 do nawet 3 tysięcy euro. To nie tylko kara finansowa, ale także ważny sygnał dla turystów, że Sardynia dba o swoje naturalne dziedzictwo i nie pozwoli na jego bezmyślne niszczenie.
Czytaj również: Nie daj się oszukać biurom podróży! Te europejskie destynacje są tańsze na własną rękę








