Ministerstwo Sportu i Turystyki rozważa wprowadzenie podatku dla turystów korzystających z popularnych wakacji all inclusive oraz nowej opłaty za standard obiektów noclegowych. Te kontrowersyjne propozycje budzą obawy w branży turystycznej. Czy nowe regulacje wpłyną na przyszłość turystyki w kraju?

Ministerstwo Sportu i Turystyki ogłosiło niedawno plany wprowadzenia nowych regulacji dla branży turystycznej, które już wywołały ożywioną dyskusję w środowisku hotelarskim i wśród przedsiębiorców. Przewidywane zmiany, zaprezentowane podczas specjalnego spotkania z udziałem ministra Sławomira Nitrasa, mogą wprowadzić dodatkowe koszty zarówno dla krajowych, jak i zagranicznych turystów, co może wpłynąć na konkurencyjność polskich miejsc noclegowych.

Nowy podatek od wakacji all inclusive? Kontrowersyjny pomysł resortu turystyki

Jednym z głównych założeń nowego projektu jest wprowadzenie opłaty, która zależeć będzie od liczby gwiazdek przyznanych obiektom noclegowym. Każda gwiazdka ma kosztować turystę złotówkę za dobę, co oznacza, że wyższe standardy będą wiązać się z większymi kosztami. Opłata ta ma objąć nie tylko hotele, ale również apartamenty, kwatery prywatne, domki letniskowe oraz pola namiotowe. Aby ten system działał sprawnie, urzędy marszałkowskie będą musiały skategoryzować wszystkie obiekty noclegowe w kraju – proces, który ma zakończyć się do 2026 roku.

Nowy podatek budzi kontrowersje w branży, która obawia się, że dodatkowe koszty mogą zniechęcić turystów do wyboru polskich destynacji. Hotelarze zwracają uwagę, że nawet niewielkie dodatkowe opłaty mogą negatywnie wpłynąć na popularność lokalnych miejsc noclegowych.

Minister Nitras wyjaśnia, że wprowadzenie nowej opłaty ma na celu zwiększenie budżetu przeznaczonego na promocję turystyki w Polsce. 60% zebranych środków trafiłoby do samorządów, gdzie podatek będzie pobierany, 30% zasiliłoby budżet Polskiej Organizacji Turystycznej, a pozostałe 10% przeznaczono by na działania administracyjne, takie jak nadzór nad kategoryzacją obiektów i zbieranie podatku.

Zaskoczeniem dla uczestników spotkania była informacja o planowanej opłacie dla osób wyjeżdżających na zorganizowane wyjazdy, zwłaszcza na wakacje typu all-inclusive. Ten krok, który mógłby dodatkowo podnieść koszty wyjazdów zagranicznych, wywołał liczne obawy i głosy sprzeciwu. Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki, zwrócił uwagę, że Polska mogłaby być jedynym krajem na świecie wprowadzającym tego rodzaju opodatkowanie turystów korzystających z usług biur podróży.

Pomysły polskiego resortu nie są odosobnione – w całej Europie wprowadzane są rozwiązania mające na celu zwiększenie wpływów z turystyki. Na przykład na Maderze wprowadzono opłaty za korzystanie ze szlaków turystycznych, które przeznaczone są na ich utrzymanie, a Wenecja planuje podnieść opłaty za wstęp do miasta. Ministerstwo Sportu i Turystyki liczy, że dodatkowe wpływy pozwolą na jeszcze większą promocję Polski na arenie międzynarodowej, jednak nie brakuje głosów, że takie działania mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

W mediach społecznościowych propozycje ministra Sławomira Nitrasa wywołały falę komentarzy. Posłanka Anna Krupka skrytykowała pomysł wprowadzenia dodatkowej opłaty dla klientów biur podróży, zaznaczając, że takie działanie może wpłynąć na decyzje Polaków dotyczące wakacji zagranicznych.

Polska branża turystyczna czeka na dalsze decyzje, które mają zapaść w najbliższych miesiącach. Wprowadzenie nowych opłat może znacząco wpłynąć na sposób podróżowania zarówno polskich, jak i zagranicznych turystów, a przedsiębiorcy mają nadzieję, że ministerstwo uwzględni ich głosy w finalnych rozwiązaniach.

Nowe przepisy mogą przynieść zarówno korzyści, jak i wyzwania – pozostaje obserwować, w jakim kierunku rozwiną się te inicjatywy.

Czytaj również: Tłumy i kolejki na kilkadziesiąt osób. Historia i smaki, które każdy turysta musi poznać