Chorwacja, jedno z najpopularniejszych miejsc wakacyjnych w Europie, zmaga się obecnie z poważnymi pożarami, które dotknęły malowniczą miejscowość Podgora na Makarskiej Riwierze. Pożary w regionie trwają od kilku dni, a ich intensywność zmusiła władze do ewakuacji mieszkańców oraz turystów.

Podgora, znana z pięknych plaż i urokliwych krajobrazów, stała się teraz miejscem walki z niszczycielskim żywiołem. Pożar wybuchł w lokalnym parku przyrody, co doprowadziło do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia w kierunku miasta. Dym unoszący się nad miejscowością jest tak gęsty, że niektóre budynki są trudne do zauważenia.

Nagła ewakuacja w Chorwacji. Ludzie uciekają przed płomieniami

Na miejscu natychmiast podjęto działania ratunkowe. Ponad 150 osób musiało opuścić swoje domy i szukać schronienia w pobliskiej szkole podstawowej. Zdjęcia i nagrania, które pojawiły się w sieci, ukazują dramatyczne sceny z okolicy, gdzie ogień i dym zagrażają mieszkańcom i turystom.

Na miejsce skierowano ponad 250 strażaków i 50 wozów strażackich, wspieranych przez samoloty gaśnicze. Pomimo to, sytuacja pozostaje niezwykle trudna. Jak informuje Goran Buszelić, dowódca lokalnej straży pożarnej, brakuje zasobów, w tym wody i ludzi do skutecznej walki z żywiołem.

Wiatry dodatkowo utrudniają akcje gaśnicze, powodując szybkie rozprzestrzenianie się pożaru. Strażacy skupiają się teraz na ochronie budynków w Podgorze, ale ogień wciąż zagraża okolicznym miejscowościom.

Niestety, Podgora to nie jedyna miejscowość w Chorwacji zmagająca się z pożarami. Niedawno udało się opanować pożar w pobliskim Tuczepi, ale teraz strażacy koncentrują swoje wysiłki na Podgorze, gdzie sytuacja jest nadal bardzo poważna.

Chorwacja nie jest też jedynym krajem w Europie, który mierzy się z pożarami spowodowanymi ekstremalnymi temperaturami. Podobne problemy dotykają Włochy, Grecję, Bułgarię, Hiszpanię oraz Macedonię Północną.

Ze względu na aktualną sytuację, turyści planujący wyjazd do Chorwacji, a zwłaszcza na Makarską Riwierę, powinni powstrzymać się od podróży do czasu, aż sytuacja zostanie opanowana. Władze apelują o ostrożność i śledzenie komunikatów dotyczących bezpieczeństwa w regionie.

Czytaj również: Grecja wprowadza lockdown. Wszystko po napływie turystów