Phuket, rajska wyspa w Tajlandii, zmaga się z kryzysem ekologicznym. Rosnąca liczba turystów przyczynia się do poważnych problemów z odpadami, które zagrażają środowisku i wizerunkowi tego popularnego kierunku. Czy władze znajdą rozwiązanie?

Phuket, jedna z najpopularniejszych wysp w Tajlandii, każdego roku przyciąga miliony turystów z całego świata, w tym również z Polski. Niestety, dynamiczny rozwój turystyki oraz wzrost liczby odwiedzających zaczynają odbijać się na środowisku naturalnym wyspy. Problem rosnącej ilości odpadów staje się coraz bardziej palący, wpływając zarówno na życie mieszkańców, jak i na wizerunek wyspy jako turystycznego raju.

Wysypisko w Saphan Hin – symbol kryzysu

W południowej części Phuket, w miejscowości Saphan Hin, znajduje się wysypisko, które w ostatnich miesiącach stało się powodem licznych skarg mieszkańców. Wzrost ilości odpadów sprawił, że hałdy śmieci przesłaniają malownicze widoki na góry, a nieprzyjemny zapach zmusza mieszkańców do korzystania z oczyszczaczy powietrza. – Zapach jest bardzo silny, trzeba nosić maski – przyznała Vassana Toyou, cytowana przez agencję Reutera.

Według statystyk w 2022 roku Phuket produkowało średnio 742 tony odpadów dziennie. W 2024 roku liczba ta wzrosła do ponad 1000 ton dziennie, co stanowi ogromne wyzwanie dla lokalnych władz i infrastruktury.

Ekologiczne wyzwania turystycznego raju

W 2024 roku Phuket odwiedziło około 13 milionów turystów. Chociaż liczby te cieszą przedstawicieli branży turystycznej i gastronomicznej, wzmożony ruch turystyczny przyczynia się do poważnych problemów ekologicznych. Odpady zanieczyszczają nie tylko ląd, ale i okoliczne wody, co zagraża zarówno mieszkańcom, jak i turystom szukającym pięknych plaż i czystego środowiska.

Zastępca burmistrza Phuket, Suppachoke Laongphet, zwraca uwagę na zbyt szybki rozwój miasta, który doprowadził do obecnych problemów. Ekspert ds. środowiska, Panate Manomaivibool, sugeruje, że kluczowe jest zmniejszenie masy odpadów i ich skuteczna segregacja.

Plany na poprawę sytuacji

Lokalne władze podejmują kroki w celu ograniczenia ilości odpadów i poprawy sytuacji na wyspie. Jedyną istniejącą spalarnię, zdolną przetwarzać 900 ton odpadów dziennie, planuje się wesprzeć nową instalacją. Rozważana jest również rozbudowa wysypiska.

Dodatkowo wprowadzono pilotażowy program recyklingu o nazwie “Bank śmieci” w Samakkee Samkong, który ma być rozszerzony na inne obszary wyspy. Władze zakładają także redukcję produkcji odpadów o 15% w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

Czytaj również: Fala porwała turystów. Dramat na Teneryfie

Źródło: Reuters