
W miniony weekend doszło do niezwykle nietypowego wydarzenia po polskiej stronie Tatr. Ratownicy z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) interweniowali aż 40 razy, co czyniło tę niedzielę jedną z najbardziej pracowitych dla służb górskich w ostatnich miesiącach. Najwięcej uwagi przyciągnął przypadek masowego zatrucia turystów, który miał miejsce w rejonie Doliny Pięciu Stawów.
Zatrucia w górach to rzadkość, dlatego wydarzenie z 25 sierpnia budzi ogromne zainteresowanie. Aż 20 osób zgłosiło objawy takie jak wymioty, biegunka i osłabienie organizmu niemal w tym samym czasie, co jest niezwykle nietypowe. Z powodu powagi sytuacji ratownicy musieli uruchomić śmigłowiec, aby jak najszybciej przetransportować poszkodowanych z rejonu Doliny Pięciu Stawów oraz Doliny Roztoki.
Masowe zatrucie w Tatrach. Ratownicy mieli pełne ręce roboty
Dolina Pięciu Stawów Polskich to jeden z najpopularniejszych szlaków w Tatrach Wysokich, który przyciąga turystów malowniczymi jeziorami i dziką naturą. Jednak w ten weekend trudno było cieszyć się pięknymi widokami, ponieważ spora grupa turystów zmagała się z gwałtownymi objawami zatrucia pokarmowego.
Na chwilę obecną przyczyna masowego zatrucia pozostaje nieznana. Istnieją przypuszczenia, że wszyscy poszkodowani spożywali posiłki w tym samym miejscu, które mogło podać żywność o nieodpowiedniej jakości. Jakakolwiek była przyczyna, objawy były na tyle poważne, że niektóre osoby miały trudności, aby dotrzeć do miejsca lądowania śmigłowca.
Edward Lichota, przedstawiciel TOPR, w wywiadzie dla tvn24.pl podkreślił, że w obecnym okresie należy liczyć się z dużym ruchem turystycznym w Tatrach. Ostrzegł również, że niektóre szlaki mogą być śliskie, a miejscami błotniste, co dodatkowo zwiększa ryzyko wypadków.
Nie wszystkie interwencje ratowników w ten weekend były związane z zatruciami. Wśród 40 przypadków znalazły się także sytuacje, w których turyści wymagali pomocy z powodu odwodnienia. Upały, które wystąpiły tego dnia, mogły być powodem słabości wielu osób, które nie były odpowiednio przygotowane na trudne warunki atmosferyczne.
Niestety, miniony weekend nie obył się bez tragedii. W piątek na Orlej Perci doszło do śmiertelnego wypadku. 28-letni turysta spadł z dużej wysokości, co zakończyło się jego śmiercią. Ten tragiczny incydent jest kolejnym przypomnieniem o niebezpieczeństwach, jakie czyhają w górach, szczególnie na wymagających trasach, takich jak Orla Perć.
Podróżując po Tatrach, warto pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Należy mieć na uwadze zmienne warunki pogodowe, odpowiednio się przygotować, a także unikać ryzykownych sytuacji. Nawet doświadczonym turystom mogą przydarzyć się nieprzewidziane sytuacje, dlatego warto być czujnym i odpowiedzialnym na każdym etapie górskiej wyprawy.
Tatry są miejscem wyjątkowym, ale aby w pełni cieszyć się ich pięknem, należy zachować ostrożność i dbać o swoje bezpieczeństwo oraz zdrowie. Warto też śledzić komunikaty TOPR, które regularnie informują o warunkach panujących na szlakach.
Masowe zatrucie w Dolinie Pięciu Stawów to przypomnienie, że nawet w górach mogą wystąpić nieoczekiwane zagrożenia. Warto zawsze być przygotowanym na różne scenariusze i dbać o swoje zdrowie podczas górskich wycieczek.
Czytaj również: Śmierć na Orlej Perci. Kolejny tragiczny wypadek na szlaku








