
We wtorek rano (20 sierpnia) we włoskim Rimini doszło do tragicznego wypadku, w którym życie stracił 13-letni polski turysta. Nastolatek, przebywając w wodzie z grupą rówieśników, został porwany przez prąd morski, kiedy warunki na morzu gwałtownie się pogorszyły. Mimo przeprowadzonej reanimacji nie udało się go uratować.
Chłopiec był uczestnikiem wycieczki szkolnej z Polski. Młodzież korzystała z uroków włoskiej plaży, kiedy pogoda zaczęła się gwałtownie zmieniać. W odpowiedzi na niekorzystne warunki wywieszono czerwone flagi, informujące o zakazie kąpieli. Większość grupy wyszła z wody, jednak jeden z opiekunów zauważył, że brakuje jednego z uczniów.
Tragedia we Włoszech. Nie żyje 13-letni Polak
Poszukiwania nastolatka rozpoczęły się niemal natychmiast. Ratownicy z pobliskiego kąpieliska nr 86 przeszukiwali wodę przez blisko godzinę, ale bezskutecznie. Dopiero po ponad dwóch godzinach od zaginięcia jeden z turystów wypoczywających na plaży nr 92 zauważył ciało chłopca unoszące się na wodzie.
Na szczęście w pobliżu plaży znajdował się polski ratownik, który także przebywał w Rimini na wakacjach. To właśnie on wskoczył do wody i wyciągnął chłopca na brzeg. Niestety, nastolatek już nie oddychał. Do ratownika szybko dołączył miejscowy ratownik oraz polska pielęgniarka, która również przebywała na wakacjach w okolicy. Wszyscy podjęli desperacką próbę ratowania życia chłopca, jednak mimo 45-minutowej reanimacji, nie udało się przywrócić mu funkcji życiowych.
Wstępne ustalenia wskazują na to, że chłopiec został porwany przez silny prąd, co uniemożliwiło mu powrót na brzeg. Włoska prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledztwo ma na celu ustalenie, czy chłopiec był odpowiednio pilnowany przez opiekunów oraz czy przestrzegano zasad bezpieczeństwa. Polscy opiekunowie, którzy przebywali w wodzie z grupą uczniów, zostali już przesłuchani.
Tragedia ta jest przypomnieniem, jak ważne jest zachowanie szczególnej ostrożności podczas pobytu nad wodą, zwłaszcza w sytuacjach, gdy warunki pogodowe szybko się pogarszają. Przestrzeganie ostrzeżeń ratowników i wywieszonych flag może uratować życie.
Wakacje nad wodą to czas relaksu, jednak nigdy nie należy zapominać o zasadach bezpieczeństwa. Czerwone flagi na plaży oznaczają bezwzględny zakaz kąpieli, którego ignorowanie może prowadzić do tragicznych konsekwencji. Nawet doświadczeni pływacy mogą znaleźć się w trudnej sytuacji, kiedy morze staje się niespokojne, a prądy morskie są wyjątkowo silne.
Trwa ustalanie dokładnych przyczyn i okoliczności śmierci 13-letniego Polaka, a włoska prokuratura kontynuuje śledztwo w tej sprawie.
Czytaj również: Wypadek w lunaparku we Władysławowie. 45-latek w szpitalu








