
Dublin, stolica Irlandii, od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem turystów z całego świata, a linie lotnicze Ryanair stanowią dla nich główny środek transportu. Ryanair oferuje tanie połączenia do Dublina aż z 11 portów w Polsce, takich jak Gdańsk, Kraków, Katowice, Poznań, czy Wrocław. Niemniej jednak, w nadchodzących latach podróże do tego malowniczego miasta mogą znacznie podrożeć z powodu problemów z przepustowością lotniska.
Dublin Airport zmaga się z problemem przekraczania dopuszczalnego limitu pasażerów, który obecnie wynosi 32 miliony rocznie. Jeśli irlandzki urząd lotniczy nie zdecyduje się na zwiększenie tej liczby, przewoźnicy – a szczególnie Ryanair – będą musieli drastycznie zredukować liczbę dostępnych miejsc. Już teraz wiadomo, że może to oznaczać zmniejszenie oferowanych foteli o 1 milion rocznie, co wpłynie na podaż biletów, a tym samym na ich ceny.
Turyści z Polski zapłacą więcej za loty do Irlandii? Ryanair ostrzega
Szef Ryanaira, Michael O’Leary, wielokrotnie apelował o zwiększenie przepustowości lotniska, podkreślając, że ograniczenia w liczbie lotów mogą spowodować znaczący wzrost cen biletów. “Gdyby przepustowość rosła, myślę, że ceny biletów spadłyby” – podkreślił w jednym z ostatnich wywiadów. Ograniczenia te szczególnie dotkną szczytowe okresy turystyczne, takie jak sezon letni czy okres świąteczno-noworoczny, kiedy zainteresowanie lotami do Dublina jest najwyższe.
Polscy turyści są jedną z liczniejszych grup podróżujących do Dublina, a sam Ryanair obsługuje połączenia z takich miast jak Bydgoszcz, Lublin, Rzeszów czy Modlin. W 2023 roku na tej trasie obsłużono aż 817 tysięcy pasażerów, co świadczy o ogromnej popularności tego kierunku. Niestety, wraz z nadchodzącymi problemami związanymi z limitami pasażerskimi i ograniczeniami floty, turyści muszą się przygotować na wyższe ceny biletów.
Do problemów związanych z przepustowością lotniska dochodzi także kwestia opóźnień w dostawach nowych samolotów Boeing, które miałyby zastąpić starsze modele w flocie Ryanaira. Ostatnie incydenty, takie jak eksplozja części jednego z odrzutowców podczas lotu Alaska Airlines, spowodowały dodatkowe obawy dotyczące jakości tych maszyn, co spowolniło tempo produkcji. To kolejne wyzwanie, które może wpłynąć na ofertę przewoźnika i podnieść ceny biletów.
Niepewność związana z przyszłością lotów do Dublina jest coraz większa. Jeśli lotnisko nie zwiększy limitu przepustowości, a problemy z dostawami samolotów Boeing nie zostaną szybko rozwiązane, podróże do stolicy Irlandii mogą stać się mniej dostępne dla przeciętnego turysty. Warto śledzić sytuację i być przygotowanym na możliwe zmiany, zwłaszcza jeśli planujesz odwiedzić Dublin w najbliższym czasie.
Dublin to jeden z najpopularniejszych kierunków lotniczych w ofercie Ryanaira, jednak problemy związane z przepustowością lotniska i flotą przewoźnika mogą sprawić, że bilety staną się znacznie droższe. Turyści z Polski, korzystający z licznych połączeń, powinni śledzić sytuację, by odpowiednio zaplanować swoje podróże.
Czytaj również: Rewolucja w Rzymie. 15 tysięcy kamer zadba o bezpieczeństwo turystów








