Hiszpania od lat cieszy się niesłabnącą popularnością jako wakacyjny kierunek, szczególnie dla tych, którzy pragną nieustannego słońca. To kraj, który przyciąga turystów swoimi złocistymi plażami, ciepłym klimatem i błękitnym morzem. Jednak w tym sezonie osoby wypoczywające na hiszpańskich wybrzeżach powinny zachować szczególną ostrożność. Powodem są niecodzienne “goście” na plażach, których obecność może nieco zakłócić wakacyjny relaks.

Jedna z polskich influencerek, znana z relacjonowania swoich przygód w Hiszpanii, opublikowała na TikToku ostrzeżenie skierowane do turystów. W swoim filmiku apeluje o uwagę na plażach, zwłaszcza w regionie Marina Alta, gdzie meduzy Cotylorhiza tuberculata, potocznie nazywane “jajkami smażonymi”, pojawiły się w dużej ilości. Te niezwykle barwne stworzenia, choć na pierwszy rzut oka wyglądają uroczo i nieszkodliwie, mogą przysporzyć wielu nieprzyjemności.

Polka ostrzega turytów. “Jajka smażone” mogą Cię poparzyć

Cotylorhiza tuberculata to meduzy, które można łatwo pomylić z kamieniem lub… jajkiem smażonym. Ich żółty, okrągły kształt oraz krótkie, niebiesko-fioletowe ramiona sprawiają, że wyglądają dość przyjaźnie. Niestety, dotknięcie tych meduz może zakończyć się bolesnym poparzeniem skóry. Szczególnie narażone są dzieci, dla których kontakt z tymi stworzeniami może być nie tylko bolesny, ale i traumatyczny.

Meduzy te można spotkać w wielu popularnych miejscach turystycznych, takich jak Benissa, Calpe, Teulada Moraira, Xàbia i Dénia. Ich obecność wynika z wysokich temperatur oraz braku zachodnich wiatrów, co sprzyja rozwojowi tych stworzeń w wodach przybrzeżnych. Według relacji influencerki, meduzy te pojawiły się w takiej ilości, że trudno wejść do wody i nie natknąć się na nie.

Jeśli planujesz kąpiel w regionach, gdzie meduzy są obecne, warto skorzystać z dostępnych aplikacji śledzących ich występowanie. To pozwoli na wybór bezpieczniejszego miejsca do pływania. Warto również rozważyć odwiedzenie plaż w Walencji, które choć nie należą do najczystszych, są wolne od meduz, co czyni je bezpieczniejszą opcją dla rodzin z dziećmi.

Czytaj również: Turyści oburzeni cenami nad Zalewem Sulejowskim. Za frytki zapłacisz jak za złoto