
Noc z 20 na 21 lipca 2024 roku przyniosła nieoczekiwane trudności dla polskich turystów próbujących wrócić z Majorki do Polski. Problemy zaczęły się od niewinnego opóźnienia, które przekształciło się w prawdziwy koszmar.
W sobotni poranek nic nie zapowiadało nadchodzących problemów. Polscy turyści oczekujący na lotnisku Palma de Mallorca otrzymali wiadomość od Wizz Air, że ich lot do Warszawy, zaplanowany na godzinę 19:15, zostanie opóźniony o pół godziny. Wkrótce jednak sytuacja zaczęła się komplikować.
Chaos i brak informacji. Koszmar Polskich turystów na Majorce
Pasażerowie zostali poinformowani, że będą musieli czekać do rana na kolejny możliwy lot. Wśród podróżnych znajdowały się rodziny z dziećmi, dla których cała sytuacja była szczególnie trudna. Wizz Air zaoferował jedynie vouchery na jedzenie o wartości pięciu euro, co okazało się niewystarczające. Pomimo odwołania lotu, przewoźnik nie zdołał zapewnić noclegu, tłumacząc się wysokim sezonem turystycznym.
Podróżni zmuszeni byli spędzić noc na lotnisku, kładąc się na ręcznikach, krzesłach i w miejscowych kawiarniach. Przez cały czas otrzymywali sprzeczne informacje dotyczące wylotu. Początkowo miało to być o godzinie 7 rano, następnie o 12 lub 13, by ostatecznie wylecieć dopiero około 14:30 w niedzielę.
Jednym z powodów opóźnienia był fakt, że samolot zbyt długo oczekiwał na płycie lotniska, przekraczając dozwolony czas na start. Dodatkowo, zwiększone natężenie lotów w weekend i wcześniejsze odwołania lotów w całej Europie również przyczyniły się do problemów.
Wizz Air wydał oficjalne oświadczenie, tłumacząc, że globalna awaria systemu IT została rozwiązana, jednak skutki w całej branży są nadal odczuwalne. Przewoźnik zapewniał, że dokłada wszelkich starań, aby zapewnić komfort swoim pasażerom, mimo trudności związanych z wysokim sezonem. Zgodnie z polityką linii lotniczej, pasażerowie mogli samodzielnie zorganizować nocleg i zgłosić koszty do zwrotu.
Dramatyczna noc na Majorce z pewnością pozostanie w pamięci polskich turystów. Choć Wizz Air zapewnia, że robi wszystko, aby takie sytuacje się nie powtórzyły, pozostaje pytanie, czy to wystarczy, by przywrócić zaufanie pasażerów.
Tego rodzaju sytuacje przypominają, jak ważne jest, aby być przygotowanym na nieoczekiwane zmiany planów podczas podróży. Miejmy nadzieję, że przyszłe wakacje będą przebiegały bez takich trudności, a linie lotnicze lepiej poradzą sobie z zarządzaniem kryzysowym.
Czytaj również: Nie daj się oszukać biurom podróży! Te europejskie destynacje są tańsze na własną rękę
Źródło: tvn24.pl








