
W lipcu a Majorce miała miejsce kolejna demonstracja przeciwko masowej turystyce. Mieszkańcy tej popularnej hiszpańskiej wyspy wyszli na ulice, aby wyrazić swój sprzeciw wobec niekontrolowanego napływu turystów. Protesty, które zgromadziły nawet kilkanaście tysięcy osób, odbyły się w stolicy wyspy, Palma de Mallorca.
Protestujący skandowali hasła takie jak „Chcemy godnego życia”, „Wasz luksus, nasza męka” oraz „Oddajcie nam Majorkę”. Główne postulaty demonstrantów to ograniczenie liczby miejsc noclegowych oraz utworzenie stref wolnych od ruchu turystycznego. Mieszkańcy domagają się także zakazu sprzedaży domów osobom spoza kraju, które często używane są tylko przez kilka miesięcy w roku lub w “celach spekulacyjnych”.
Koniec rajskich wakacji? Mieszkańcy Majorki są wściekli i mówią “dość”
Jednym z głównych powodów protestów jest trudna sytuacja społeczna i ekonomiczna mieszkańców. Masowa turystyka podbija ceny nieruchomości, co sprawia, że wielu miejscowych nie stać na życie na własnej wyspie. Turyści przepełniają plaże, a także obciążają usługi publiczne, co dodatkowo komplikuje życie rezydentów.
Problem masowej turystyki dotyczy nie tylko Majorki, ale również innych popularnych miejsc w Hiszpanii. Jednak to właśnie ta wyspa, będąca jednym z najbardziej obleganych miejsc turystycznych na Morzu Śródziemnym, szczególnie mocno odczuwa skutki nieograniczonego napływu podróżnych. Regularne demonstracje, które odbywają się w Palma de Mallorca, są wyrazem narastającej frustracji miejscowej ludności.
Mieszkańcy Majorki liczą na konkretne działania ze strony władz, które pomogą ograniczyć negatywne skutki masowej turystyki. Wśród żądań znajduje się także wprowadzenie limitów wjazdu samochodów, które nie są zarejestrowane na wyspie, co miałoby na celu zmniejszenie obciążenia infrastruktury drogowej.
Protesty mieszkańców Majorki są wyraźnym sygnałem, że konieczne są zmiany w podejściu do turystyki, aby zapewnić zrównoważony rozwój wyspy i ochronę interesów jej mieszkańców.
Czy władze Majorki i Hiszpanii wprowadzą postulowane zmiany? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – mieszkańcy wyspy nie zamierzają przestać walczyć o swoje prawa i lepsze życie na Majorce. Demonstracje zaplanowane na całe lato z pewnością przyciągną uwagę międzynarodową, co może przyspieszyć wdrażanie koniecznych reform.
Czytaj również: Polska ambasada ostrzega. Pilny apel do turystów








