Chorwacja od lat przyciąga turystów swoimi malowniczymi plażami, czystymi wodami Adriatyku oraz bogatą historią i kulturą. Tegoroczny sezon turystyczny jest jednak wyjątkowy nie tylko ze względu na rekordowe upały, ale również przez rosnące ceny, które zaskoczyły wielu wczasowiczów.

Ostatnie dni w Chorwacji przyniosły temperatury przekraczające 38 stopni Celsjusza w cieniu, a woda w Adriatyku osiągnęła rekordowe ciepło. Właściciele kwater i hoteli starają się przyciągnąć turystów licznymi ofertami, które pojawiają się na polskich grupach podróżniczych. Mimo to, wielu turystów skarży się na wysokie ceny.

Wakacje w Chorwacji? Rekordowe upały i jeszcze wyższe ceny

Od momentu wprowadzenia euro w 2023 roku, ceny w chorwackich kurortach znacząco wzrosły. Przeciętny koszt noclegu w apartamencie wynosi około 150-200 euro za noc, a pobyt w hotelu średniej klasy to wydatek rzędu 80-100 euro od osoby. Hotele oferujące wyżywienie oraz kompleks basenowy mogą kosztować ponad 150 euro za dobę na osobę.

Jedzenie w chorwackich restauracjach również nie należy do tanich. Mała pizza Margherita kosztuje 10 euro, a dania z makaronem czy owocami morza od 18 do 20 euro. Do tego dochodzą napoje, co sprawia, że obiad dla trzech osób może kosztować nawet 80 euro. Grzegorz, który wypoczywał w Umagu, podzielił się swoimi doświadczeniami: “Byliśmy w tym samym miejscu trzy lata temu i płaciliśmy połowę tego, co teraz. Jesteśmy mocno rozczarowani, zastanawialiśmy się nawet nad skróceniem wypoczynku i przejechaniem do Słowenii.”

Inflacja w Chorwacji również przyczynia się do wzrostu cen. Nawet podstawowe produkty, takie jak pieczywo czy sery, są znacznie droższe niż w Polsce. Dorota, która wypoczywa z rodziną na wyspie Krk, podaje, że kawałek sera Gouda kosztuje 6 euro, a za gałkę lodów trzeba zapłacić 2-3 euro. Tygodniowe wakacje z wyżywieniem w restauracjach to wydatek rzędu 1200-1500 euro na osobę.

Niektórzy turyści odczuwają, że Chorwaci starają się zarobić na każdej okazji. Pani Joanna relacjonuje, że podczas pobytu w hotelu, mimo że płacili za wyżywienie, napoje były dodatkowo płatne, a mała butelka wody kosztowała 5 euro. Kolejna nieprzyjemna sytuacja miała miejsce w Puli, gdzie za skorzystanie z toalety w restauracji musieli zapłacić 5 euro, mimo wcześniejszego zakupu kawy.

Choć Chorwacja pozostaje popularnym kierunkiem turystycznym, w tym sezonie warto przygotować się na wyższe wydatki. Wzrost cen związany z inflacją i wprowadzeniem euro zaskoczył wielu turystów, którzy muszą liczyć się z wyższymi kosztami noclegów, wyżywienia i podstawowych produktów. Pomimo pięknych krajobrazów i wyjątkowego klimatu, niektóre doświadczenia mogą pozostawić niesmak.

Czytaj również: Polacy boją się tam jeździć z obawy przed cenami. Zobacz, co Polak odkrył w sklepie! Ceny cię zadziwią

Źródło: WP