Baleary, w skład których wchodzą Ibiza, Majorka i Minorka, w ubiegłym roku przyciągnęły aż 14,4 miliona zagranicznych turystów – informuje Narodowy Instytut Statystyczny Hiszpanii. Według prognoz, w 2024 roku liczba ta może wzrosnąć nawet do 20 milionów, bijąc wszelkie dotychczasowe rekordy. Chociaż masowy napływ turystów przynosi regionowi ogromne dochody, to jednak wiąże się także z rosnącymi problemami dla mieszkańców.

W 2023 roku Baleary odwiedziło o 9,1% więcej turystów niż w 2022 roku. Przybysze zostawili w regionie o 16,4% więcej pieniędzy niż rok wcześniej. Hiszpania jako całość również cieszyła się rekordowym zainteresowaniem – kraj odwiedziło 85,1 miliona zagranicznych turystów, co jest najwyższym wynikiem w historii. Z tego do samego archipelagu przybyło 14,4 miliona osób, głównie na Majorkę.

Tłumy turystów zawalają Majorkę. Mieszkańcy mają dość, są wściekli

Jednak rosnąca liczba turystów staje się coraz większym wyzwaniem dla mieszkańców Balearów. Wysokie ceny nieruchomości, trudności z wynajmem mieszkań oraz presja na lokalną infrastrukturę to problemy, które nasiliły się w ostatnich latach. Mieszkańcy, wspierani przez organizacje takie jak “Menys Turisme, Més Vida” (“Mniej turystyki, więcej życia”), coraz częściej protestują przeciwko negatywnym skutkom masowej turystyki.

Problemy związane z masową turystyką nie są unikalne dla Hiszpanii. Wiele europejskich krajów, w tym Włochy i Szwajcaria, wprowadza różne środki mające na celu kontrolę liczby turystów. Przykładowo, Wenecja wprowadziła specjalny podatek dla jednodniowych turystów, aby ograniczyć tłok i zachować równowagę między liczbą odwiedzających a możliwościami miasta.

Przyszłość Balearów w kontekście turystyki staje się coraz bardziej przedmiotem debaty. Chociaż turystyka jest kluczowym sektorem gospodarki regionu, przynoszącym znaczne dochody, to jednak rosnące napięcia społeczne i negatywne skutki masowej turystyki skłaniają do refleksji nad zrównoważonym rozwojem.

Czytaj również: Pluskwy, krew i śmierdzące ręczniki. Polscy turyści opisują hotele grozy