
W środę, 26 czerwca, w Jelczu-Laskowicach (powiat oławski) doszło do tragicznego zdarzenia. O godzinie 11:37 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze neogotyckiego pałacu przy ul. Kukułczej. Na miejsce zdarzenia natychmiast ruszyło 50 strażaków, którzy walczyli z rozprzestrzeniającymi się płomieniami.
Gdy strażacy dotarli na miejsce, ogień obejmował już znaczną część poddasza, a płomienie buchały na kilka metrów w górę. Około godziny 13:00 Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu poinformowała, że pożar objął 90% dachu budynku. Pomimo intensywnych działań ratowników, sytuacja była krytyczna. Na szczęście, w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany.
Pałac w Jelczu-Laskowicach to nie tylko architektoniczny skarb, ale także ważny element lokalnej historii. Zbudowany w 1894 roku przez rodzinę Saurmów, otoczony jest parkiem o powierzchni niemal 10 hektarów. Obiekt, znajdujący się obecnie w prywatnych rękach, stanowił jedno z ważniejszych miejsc na turystycznej mapie regionu.
Pożar pałacu pod Wrocławiem. Kolejny pożar w ostatnim czasie
Niestety, to już kolejny przypadek pożaru zabytkowego obiektu w ostatnim czasie. W połowie czerwca niemal doszczętnie spłonął XIX-wieczny pałac Stolbergów na osiedlu Świniary we Wrocławiu. Powtarzające się incydenty budzą niepokój i stawiają pod znakiem zapytania bezpieczeństwo innych historycznych budowli w regionie.
Pożar w Jelczu-Laskowicach to bolesna strata nie tylko dla właścicieli, ale także dla miłośników historii i turystów. Trwa ustalanie przyczyn pożaru oraz szacowanie strat.
Czytaj również: Tam nie popływamy. Zamknięto kolejne kąpieliska w Polsce!








