Gdańsk, perła nad Bałtykiem, słynie z wyjątkowej lokalizacji, bogatej historii i licznych atrakcji turystycznych. Nic dziwnego, że przyciąga odwiedzających z całego świata. Tym razem jednak, zamiast wymarzonych wakacji, znany dziennikarz i laureat nagrody Nike, Cezary Łazarewicz, doświadczył tam prawdziwego koszmaru.

Apartament “Gdańsk Historic House” na stronie Booking.com wyglądał jak spełnienie marzeń każdego turysty. Znajdował się w samym sercu miasta, zaledwie 1,1 km od Bramy Zielonej i 1,2 km od Długiego Pobrzeża, w pobliżu takich atrakcji jak bazylika św. Mikołaja, Żuraw nad Motławą oraz fontanna Neptuna. Obiekt mógł pochwalić się 12 pozytywnymi opiniami, co dodatkowo upewniło Łazarewicza o trafności wyboru.

Pełen entuzjazmu dziennikarz wyruszył do Gdańska. W trakcie podróży próbował skontaktować się z właścicielem apartamentu, jednak bezskutecznie. “Raz ktoś nie odebrał, może się zdarzyć, drugi raz też. Ale trzeci, to już się rzadko zdarza” – wspomina Łazarewicz. Na miejscu okazało się, że oprócz niego, na dostęp do apartamentu czekało już kilka innych osób. Od miejscowych dowiedzieli się, że nie są pierwszymi, którzy szukają tego nieistniejącego lokalu.

Gdańsk. Apartament widmo. Przestroga dla turystów

Podczas krążenia wokół budynku, Łazarewicz otrzymał wiadomość, że nie uiścił kaucji w wysokości 1000 zł, co miało być powodem anulowania rezerwacji. Było to o tyle dziwne, że o konieczności wpłaty kaucji nie wiedział wcześniej. Wkrótce potem dostał kolejny SMS z informacją o anulowaniu rezerwacji z powodu braku depozytu. Pozostawiony bez noclegu, dziennikarz musiał szybko znaleźć inne miejsce na nocleg.

Cezary Łazarewicz postanowił zgłosić sprawę do Booking.com, jednak początkowo odmówiono mu zwrotu pieniędzy. Dopiero po interwencji dziennikarskiej “Gazety Wyborczej”, sytuacja się zmieniła. Dzień po wysłaniu maila do biura prasowego w Londynie, Łazarewicz otrzymał przeprosiny oraz propozycję kredytu w wysokości 484 zł na przyszłe rezerwacje.

Historia Cezarego Łazarewicza jest przestrogą dla wszystkich turystów. Nawet najbardziej obiecujące rezerwacje mogą okazać się oszustwem. Zawsze warto dokładnie sprawdzić opinie, kontaktować się z właścicielem przed podróżą i zachować ostrożność przy dokonywaniu przedpłat. Gdańsk to piękne miasto, ale jak wszędzie, należy być czujnym i przygotowanym na ewentualne niespodzianki.

Czytaj również: Tam nie popływamy. Zamknięto kolejne kąpieliska w Polsce!