W niedzielne popołudnie doszło do groźnego wypadku podczas wspinaczki na Mnicha w Tatrach. Mężczyzna, wspinający się na wschodniej ścianie tej popularnej góry, spadł i utknął w jaskini. Na miejsce natychmiast wezwano ratowników TOPR, którzy zorganizowali skomplikowaną akcję ratunkową. W operacji bierze udział 13 ratowników oraz śmigłowiec.

Do zdarzenia doszło powyżej południowo-zachodniego brzegu Morskiego Oka, w rejonie Dolnych Półek. Taternik wpadł do Studni na Mnichu, czyli głębokiej dziury w skałach. Ratownicy TOPR podejrzewają, że wspinacz doznał licznych obrażeń ciała. W rozmowie z Wirtualną Polską, ratownik dyżurny TOPR Jakub Hornowski, poinformował, że zespół ratunkowy najprawdopodobniej już dotarł do poszkodowanego. – Z tego, co wiem, są już przy tym mężczyźnie. Będą go ewakuować ze ściany, najpewniej w dół – mówi dyżurny.

Groźny wypadek w Tatrach. Trwa akcja ratunkowa

W chwili wypadku w Tatrach panowała słoneczna i ciepła pogoda, choć w wyższych partiach gór, zwłaszcza w żlebach, nadal zalega twardy śnieg. Synoptycy podkreślają, że warunki były sprzyjające wspinaczce, a zachmurzenie występowało tylko na dużych wysokościach. Mimo to, silne podmuchy wiatru stanowiły znaczące zagrożenie, co mogło przyczynić się do wypadku. – Te podmuchy wczoraj były dużym problemem, również dzisiaj są kluczowym zagrożeniem – dodaje Hornowski.

To już drugi wypadek w Tatrach w ten weekend. W sobotę doszło do tragicznego zdarzenia na Orlej Perci, gdzie turysta spadł w przepaść pomiędzy Pośrednim a Zadnim Granatem i zginął na miejscu. Te dramatyczne wydarzenia przypominają, jak niebezpieczne mogą być góry, nawet dla doświadczonych wspinaczy.

Ratownicy TOPR apelują do wszystkich turystów i wspinaczy o zachowanie szczególnej ostrożności podczas górskich wypraw. Przypominają, że warunki pogodowe mogą zmieniać się bardzo szybko, a każdy błąd może mieć poważne konsekwencje. Bezpieczeństwo powinno być zawsze na pierwszym miejscu.

Akcja ratunkowa na Mnichu nadal trwa, a ratownicy robią wszystko, co w ich mocy, aby ewakuować poszkodowanego mężczyznę.

Czytaj również: Polscy policjanci ratują turystów w Chorwacji. Od pająków po sprawy tragiczne