
Wakacje nad polskim morzem to dla wielu osób synonim relaksu, plażowania i oczywiście degustacji świeżych ryb prosto z Bałtyku. Wizyta w smażalni ryb to obowiązkowy punkt programu urlopowiczów, jednak z roku na rok ceny tych specjałów wzrastają, budząc niepokój wśród turystów. Ile w tym sezonie letnicy będą musieli zapłacić za porcję smażonej ryby, by nie nadwyrężyć swojego budżetu?
Przeprowadzona ankieta internetowa, w której wzięło udział 1132 respondentów, miała na celu określenie akceptowalnych cen za 100 g ryby w nadmorskich miejscowościach. Wyniki mogą zaskakiwać, szczególnie w kontekście stale rosnących kosztów urlopowych nad Bałtykiem.
Paragony grozy. Ile za smażoną rybkę nad morzem?
Z badania przeprowadzonego przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna na zlecenie Wirtualnej Polski wynika, że:
- 18% respondentów oczekuje cen poniżej 10 zł za 100 g ryby.
- 33% jest gotowych zapłacić do 15 zł.
- 26% zaakceptuje cenę w przedziale 15-20 zł.
- 14% przystanie na koszt do 25 zł.
- Zaledwie 9% zaakceptuje ceny powyżej 25 zł za 100 g ryby.
Wielu Polaków narzeka na koszty wakacyjnych posiłków, co często jest widoczne w mediach społecznościowych, gdzie pełno jest zdjęć tzw. “paragonów grozy”. Wizyta w smażalni ryb często kończy się rachunkiem, który przewyższa cenę eleganckiej kolacji w restauracji. Przykładowo, porcja dorsza lub halibuta na tekturowej tacce, z jednorazowymi sztućcami, może kosztować więcej niż wykwintne danie podane na porcelanowym talerzu.
Ceny ryb w smażalniach nad Bałtykiem zależą od wielu czynników. Jednym z kluczowych jest lokalizacja – im bliżej plaży lub głównego deptaka, tym wyższe ceny. Również rodzaj ryby ma znaczenie. Słodkowodny pstrąg zazwyczaj kosztuje mniej niż dorsz czy halibut. Najdroższe są turbot i dorsz, ale ceny mogą się zmieniać w zależności od sezonowej dostępności ryb.
Niektórzy turyści, chcąc zaoszczędzić, decydują się na zakup świeżej ryby prosto od rybaków. Jest to sposób na uniknięcie wysokich marż narzucanych przez punkty gastronomiczne i gwarancja świeżości. Jednak nie każdy ma możliwość i warunki do samodzielnego przygotowania ryby, co sprawia, że wiele osób wciąż korzysta z ofert smażalni.
Sezon letni nad polskim morzem wiąże się z wysokimi kosztami, a wizyta w smażalni ryb to wydatek, na który nie każdy turysta jest przygotowany. Choć większość Polaków wolałaby zapłacić mniej niż 15 zł za 100 g ryby, rzeczywistość często weryfikuje te oczekiwania. Dla wielu letników ceny w nadmorskich smażalniach mogą być szokiem, jednak smak świeżej ryby, podanej w scenerii Bałtyku, jest dla wielu warty każdej ceny.
Czy warto więc wydać więcej na nadmorską rybkę? To pytanie, na które każdy urlopowicz musi odpowiedzieć sobie sam. Jedno jest pewne – lato nad polskim morzem to nie tylko piękne plaże, ale i kulinarne wyzwania.
Czytaj również: Gdańsk. Apartament widmo. Znany dziennikarz oszukany!








