Pogorzelica, kurort położony między Kołobrzegiem a Świnoujściem, stała się w ostatnich tygodniach miejscem dramatycznych wydarzeń. W połowie czerwca doszło tam do masowego zatrucia, które dotknęło aż 122 osoby, z których osiem musiało zostać hospitalizowanych. Teraz, uwagę mediów przyciągnęła śmierć pracownika ośrodka wczasowego, który wydawał posiłki w tym samym czasie, kiedy doszło do zatrucia.

16 czerwca pierwsi seniorzy wypoczywający w Pogorzelicy zaczęli odczuwać niepokojące dolegliwości: mdłości, biegunkę i wymioty. Sytuacja szybko eskalowała, a liczba poszkodowanych wzrosła do 122 osób. Na szczęście wszyscy pacjenci opuścili już szpital i nikt nie poniósł śmierci z powodu zatrucia. Sanepid poinformował 19 czerwca, że przyczyną zatrucia była salmonella. Podejrzewa się, że bakteria mogła pochodzić z pierogów z mięsem, jednak to wciąż jest ustalane.

Tajemnicze zatrucie w Pogorzelicy. Nie żyje pracownik ośrodka

Zaledwie kilka dni później, 21 czerwca, media obiegła informacja o śmierci pracownika ośrodka wczasowego, który wydawał posiłki w trakcie zatrucia. Ciało 40-letniego mężczyzny znaleziono w jego zamkniętym od środka mieszkaniu. Lekarz wstępnie wykluczył udział osób trzecich, a także samobójstwo. Co więcej, mężczyzna nie zdradzał wcześniej objawów zatrucia i normalnie wykonywał swoje obowiązki do dnia poprzedzającego jego śmierć.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zatrucia, ale jak dotąd nikomu nie postawiono zarzutów. Istnieje możliwość, że ktoś może zostać oskarżony o nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia wielu osób, co grozi karą do trzech lat więzienia. W przypadku śmierci jednej z zatrutych osób, kara może wzrosnąć nawet do ośmiu lat.

Obecnie prokuratura nie łączy bezpośrednio śmierci pracownika z masowym zatruciem. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, Piotr Wieczorkiewicz, zaznaczył, że śledczy czekają na wyniki sekcji zwłok, które mogą potrwać kilka tygodni. Dopiero wtedy będzie możliwe ustalenie, czy istnieje związek między tymi dwoma wydarzeniami. Należy także wziąć pod uwagę możliwość, że zmarły mógł cierpieć na inną dolegliwość, która doprowadziła do jego nagłej śmierci.

Pogorzelica, popularne miejsce wypoczynku, stała się sceną dramatycznych wydarzeń, które przyciągnęły uwagę całego kraju. Masowe zatrucie i tajemnicza śmierć pracownika ośrodka wczasowego stawiają wiele pytań, na które odpowiedzi poznamy dopiero po zakończeniu śledztwa. Tymczasem, zarówno mieszkańcy, jak i turyści z niecierpliwością czekają na wyniki dochodzenia, które wyjaśnią, co naprawdę wydarzyło się w Pogorzelicy.

Źródło: wp.pl

Czytaj również: Dramat na obozie. Nie żyje 6-latek