Władze lokalne na greckiej wyspie Santorini wpadły na nietypowy i kontrowersyjny pomysł. Z powodu nadmiernego napływu turystów, poproszono mieszkańców o pozostanie w domach i oddanie przestrzeni odwiedzającym. Ta decyzja jest odpowiedzią na problem przeludnienia i nadmiernej turystyki, która zdominowała piękną wyspę położoną na Morzu Egejskim.

Santorini, będące częścią archipelagu Cyklad, słynie ze swoich malowniczych krajobrazów i białych domków z niebieskimi dachami. To jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w Grecji, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym. Niestety, popularność ma swoje poważne skutki. W ostatnim czasie wyspa stała się tak zatłoczona, że mieszkańcy zaczęli odczuwać brak wytchnienia i spokoju.

Grecja wprowadza lockdown. Wszystko po napływie turystów

Jak donoszą zagraniczne media, we wtorek (25 lipca) na wyspę, zamieszkaną przez około 15 tysięcy osób, przypłynęło aż 11 tysięcy turystów. W odpowiedzi na tę sytuację, Panagiotis Kavallaris, przedstawiciel władz na Santorini, zaapelował do mieszkańców w mediach społecznościowych o ograniczenie przemieszczania się i pozostanie w domach. Choć lockdown nie ma tak restrykcyjnej formy jak ten podczas pandemii COVID-19, dla wielu mieszkańców jest to decyzja niesprawiedliwa i uciążliwa.

Podczas spotkania z udziałem wysokich rangą przedstawicieli rządu, burmistrza Santorini, gubernatora i deputowanych z Wysp Cykladzkich, omawiano również możliwość ograniczenia liczby rejsów na wyspę. Nikos Zorzos, burmistrz Santorini, podkreślał potrzebę budowy nowego portu, ulepszenia infrastruktury energetycznej i lepszego planowania miejskiego. Zapowiedział również zmiany w regulacji działalności hoteli i Airbnb, które mają wejść w życie w przyszłym roku.

Decyzja władz wywołała falę oburzenia w Grecji. Media społecznościowe zalały negatywne komentarze, wyrażające rozczarowanie zarówno ze strony mieszkańców, jak i turystów. Co ciekawe, nawet odwiedzający zaczęli narzekać na nadmierną liczbę turystów na wyspie.

Nadmierna turystyka jest problemem, który niepokoi Greków niezależnie od ich poglądów politycznych. Martwią się oni o przyszłość swojej wyspy i jej zdolność do zachowania unikalnego charakteru oraz jakości życia mieszkańców.

Santorini, choć piękne i malownicze, zmaga się z poważnymi problemami związanymi z nadmierną turystyką. Decyzja o wprowadzeniu nietypowego lockdownu dla mieszkańców wywołała wiele kontrowersji i obaw. Władze lokalne muszą teraz znaleźć równowagę między potrzebami turystów a dobrobytem mieszkańców.

Czytaj również: Zapomnij o Turcji i Bułgarii! Jest nowa ulubiona destynacja Polaków