Wieża widokowa w Krynicy-Zdroju to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych punktów widokowych w Polsce. Zapierające dech w piersiach panoramy Beskidów przyciągają tłumy turystów. Jednak nie wszyscy są zadowoleni. Powód? Wysokie ceny biletów, które dla wielu okazują się zaporowe.

Wznosząca się na wysokość 49,5 metrów wieża widokowa na szczycie stacji narciarskiej Słotwiny Arena (894 m n.p.m.) to gratka dla miłośników górskich krajobrazów. Do punktu widokowego prowadzi ponadkilometrowa ścieżka edukacyjno-przyrodnicza, która sama w sobie stanowi atrakcję.

Koszt porównywalny z wieżą Eiffla?

Niestety, przyjemność podziwiania panoramy Beskidów z lotu ptaka wiąże się ze sporym wydatkiem. Bilet normalny na samą wieżę to koszt 79 zł, ulgowy – 69 zł. Jeśli zdecydujemy się na wjazd i zjazd kolejką krzesełkową, zapłacimy odpowiednio 119 zł i 105 zł. Rodzinne wyjście (para z dwójką dzieci) to już koszt rzędu 376 zł. W internecie mnożą się komentarze oburzonych turystów, którzy uważają, że ceny są wygórowane. Niektórzy porównują je nawet do cen wstępu na wieżę Eiffla w Paryżu. “Widok może i ładny, ale nieporównywalny z panoramą Tatr” – komentują rozgoryczeni internauci.

Słowacja kusi, ale też za wysoką cenę

Alternatywą dla wieży widokowej w Krynicy-Zdrój może być słowacka Bachledowa Dolina, oddalona o około 90 km. Na wysokości ponad 1000 m n.p.m. znajduje się tam “Chodnik korunami stromov” – ścieżka w koronach drzew z platformą widokową. Ceny biletów również nie należą do najniższych: 60 zł (normalny), 48 zł (ulgowy) i 322 zł (rodzinny).

Czy warto zapłacić za widok?

Decyzja o tym, czy warto wydać kilkadziesiąt złotych na podziwianie panoramy Beskidów z wieży widokowej w Krynicy-Zdroju, należy do każdego turysty. Nie da się jednak ukryć, że ceny biletów są tematem kontrowersyjnym i dla wielu osób stanowią barierę nie do przekroczenia.

Czytaj więcej: Najdłuższy hotel w Europie otwiera się w Polsce! Zagraniczne media zachwycone

Źródło: Gazeta Krakowska