
Nie tego spodziewali się turyści wypoczywający na włoskim wybrzeżu Miliscola, niedaleko Neapolu. Spokojne chwile relaksu zamieniły się w momenty pełne paniki, gdy doszło do niespodziewanego trzęsienia ziemi. Plażowicze, którzy odpoczywali w okolicy grzbietu skalnego Monte di Procida i miejscowości Monte di, przeżyli chwile grozy. Trzęsienie ziemi, o magnitudzie 2,6 w skali Richtera, miało miejsce 11 lipca, a jego epicentrum znajdowało się w obszarze Agnano-Pisciarelli.
Krótko po wstrząsie, grzbiet skalny Monte di Procida zawalił się, co spowodowało natychmiastową panikę wśród plażowiczów. Na miejscu rozległa się wielka chmura dymu, a turyści zaczęli uciekać w popłochu. Na szczęście nie odnotowano żadnych ofiar śmiertelnych, gdyż obszar, na którym doszło do zawalenia skał, był już wcześniej zamknięty z powodu spodziewanego ryzyka.
Horror na plaży. Zawalił się grzbiet skalny w wakacyjnym kurorcie
W mediach społecznościowych, zwłaszcza na platformie X, pojawiły się liczne nagrania z incydentu. Filmy te ukazują zarówno osoby, które w popłochu uciekają z plaży, jak i tych, którzy z niedowierzaniem obserwują zdarzenie z bezpiecznej odległości. W tle słychać gwar i krzyki, co dodatkowo potęguje dramatyzm sytuacji.
Lokalne władze szybko zareagowały na zaistniałą sytuację, wprowadzając strefę bezpieczeństwa przy wybrzeżu. Ma to na celu ochronę przebywających tam ludzi oraz ułatwienie ewentualnych akcji ratunkowych. Warto dodać, że w okolicach wybrzeża Miliscola trwa obecnie rój sejsmiczny – zjawisko geologiczne, które obejmuje serię trzęsień ziemi o niskiej do umiarkowanej sile, zachodzących w krótkim okresie.
Choć sytuacja na miejscu wyglądała niepokojąco, władze uspokajają, że tereny potencjalnie niebezpieczne są stale monitorowane i zamykane, by zapobiec przypadkowemu dostaniu się na nie turystów. Osoby planujące wyjazd w te rejony powinny zachować szczególną ostrożność, ale nie ma powodów do paniki. Warto śledzić lokalne komunikaty i stosować się do zaleceń władz, by cieszyć się bezpiecznym wypoczynkiem.
Trzęsienie ziemi, które miało miejsce 11 lipca w pobliżu Neapolu, zamieniło chwile relaksu w momencie grozy dla wielu turystów. Dzięki szybkim działaniom lokalnych władz i wcześniejszym zabezpieczeniom, udało się uniknąć ofiar śmiertelnych. Tereny zagrożone są stale monitorowane, a wprowadzone strefy bezpieczeństwa mają na celu ochronę turystów. Planując wakacje w okolicach wybrzeża Miliscola, warto być czujnym i stosować się do zaleceń lokalnych służb, by cieszyć się bezpiecznym i udanym wypoczynkiem.
Czytaj również: Polacy narzekają, a wysokie ceny nad Bałtykiem mają swoje powody








